Biżuteria z masy polimerowej

Byłam dziś na świetnych warsztatach tworzenia biżuterii z mas polimerowych; zwanych też poligliną. Brzmi egzotycznie? Już wyjaśniam: jest to termoutwardzalna masa plastyczna, jakby modelina. Może słyszałyście o  Fimo? W odróżnieniu od modeliny jaką może znacie z czasów szkolnych, jest bardziej plastyczna i nie kruszy się. Można ją modelować, nadawać teksturę, malować, lakierować, a na koniec wypieka się gotową pracę w piekarniku (temp. ok 120oC) przez 20 minut.

Praca nad kolczykami czy wisiorem jest etapowa. Zaczynamy od wyrobienia kawałka masy w dłoniach i rozwałkowania go na grubość ok 1 mm. Można kupić dedykowaną maszynkę do wałkowania, ale świetnie sprawdza się też dużo tańsza maszynka do makaronu lub w ostateczności butelka.

Tematem dzisiejszych warsztatów były tekstury, więc po rozwałkowaniu masy, wcinaliśmy kształt foremkami (do ciastek, lub specjalnymi do Fimo) i odciskałyśmy wzór – można użyć specjalnych szablonów z wzorami, albo dostępnych przedmiotów o ciekawej teksturze, np. koronkowej serwetki.

Teraz, jeżeli chcemy podkreślić efekt uwypuklenia, możemy pomalować naszą pracę lub pokryć cienką warstwą pudru na bazie miki (można spróbować użyć mieniącego się cienia do powiek) – najlepiej pomalować tylko wypukłe elementy. I do piekarnika na 20 minut. Ważne aby pilnować temperatury, która nie może przekroczyć 130 stopni, w przeciwnym razie przypalimy nasze cacka, a w piekarniku zostaną toksyczne opary.

Brzegi gotowej ozdoby możemy wyrównać drobnym papierem ściernym (np. 400). Następnie przygotowujemy tył. Jeżeli kolczyk ma być wiszący możemy odbić na drugim kawałku rozwałkowanej, przyciętej modeliny ten sam wzór. Oba kawałki delikatnie łączymy i ściskamy. Jeżeli nie zdecydowaliśmy się na odbicie wzoru podczas dociskania osłońmy palce kawałkiem materiału, aby uniknąć zostawiania odcisków palców. Świetny efekt daje też uciskanie przez gruboziarnisty papier ścierny.

Znów wypiekamy całość. Na koniec możemy dokleić uformowaną pętelkę do wisiorka lub wywiercić cienkim wiertłem dziurkę w kolczyku (tworzywo jest dość miękkie by zrobić to ręcznie), choć dziurkę można było przebić jeszcze przed wypałem.

Niesamowite efekty można uzyskać stosując metodę backfillingu. Zaczynamy pracę jak poprzednio od odbicia tekstury. Ważne, aby wybrać wyraźny głęboki wzór. Po upieczeniu na stwardniałą masę nakładamy warstwę innego koloru i wcieramy w zagłębienia. Nie musimy być dokładni, bo tę drugą warstwę będziemy ścierać po wypale, ale należy dobrze wypełnić wszystkie rowki. Po drugim wypieku już obu warstw i przestudzeniu pracy, zaczynamy ścierać warstwę wierzchnią zaczynając od papieru o gramaturze np. 450 i stopniowo przechodząc do drobniej-ziarnistych (np. 2000). Po wygładzeniu otrzymamy ozdobę o niepowtarzalnym wzorze i idealnie gładkiej powierzchni. Dobra rada: spryskajcie pracę wodą, żeby nie pyliło w czasie ścierania. Tył przygotowujemy jak poprzednio.

Jeżeli z tyłu i przodu użyliśmy masy  w różnym kolorze na koniec możemy jeszcze scalić brzegi cienką warstwą masy i upiec ponownie lub – co jest prostsze – zamalować brzeg permanentnym markerem. Takim markerem możemy również narysować ciekawe wzory na naszej biżuterii.

Jak już wspomniałam, zafascynowała mnie ta technika i zamierzam jeszcze trochę poeksperymentować. O postępach będę informowała na bieżąco. Masa jest świetnym medium dla osób lubiących zabawę kolorami i teksturami. Myślę, że bardziej przypadnie do gustu, komuś  dokładnemu i opanowanemu. Technika jest dość czasochłonna i wymaga zakupu kilku drogich akcesoriów, choć działają na małą skalę możemy się bez nich obyć. Sama masa Fimo kosztuje ok 8 zł – zrobimy z niej kilka par kolczyków. Droższe są akcesoria jak: nożyki, wałek, tekstury czy pudry; i dedykowany piekarnik.

Poniżej moje dzisiejsze prace.

  • Kolczyki z Fimo - tekstura i mika
    Kolczyki z masy polimerowej
  • Biżuteria z masy polimerowej. Tekstura
    Kolczyki z Fimo z teksturą uwypukloną proszkiem z miką
  • Fimo technika backfilling
    Kolczyki wykonane techniką backfillingu
  • Masa Fimo - łaczenie tekstur
    Zawieszka – połączenie różnych tekstur
  • Masa polimerowa, wykończenie tyłu ziarnistym papierem ściernym
    Tył zawieszki wykońzony gruboziarnistym papierem ściernym

Dla inspiracji polecam blog Gosi, prowadzącej warsztaty, Fimoko. A jeśli zastanawiacie się gdzie takowe warsztaty miały miejsce, była to Pracownia Kreatywności w Bielsku-Białej.

Dodaj komentarz